sobota, 14 grudnia 2013

3-letnia Amelka potrzebuje pilnej operacji-POMÓŻ!!!

Zdjecie Amelki

3-LETNIA AMELKA POTRZEBUJE PILNEJ OPERACJI! POMÓŻ!


Mamusiu, nie mam siły - takie słowa coraz częściej słyszy mama małej Amelii, która urodziła się z niedorozwojem lewej komory serca, HLHS. Podczas gdy u zdrowego człowieka saturacja (utlenowanie krwi) wynosi prawie 100%, u niej wartości te spadają nawet do 60%. Dziewczynka ma szanse na normalne, aktywne dzieciństwo, ale warunkiem jest przeprowadzenie – trzeciej już – operacji. Jej czas ucieka…
Chcę pomóc Amelce! Kliknij!
Trzecia operacja, będąca ostatnim etapem korekcji wady, była zaplanowana na marzec 2013 r. Podczas niej łódzcy kardiochirurdzy we współpracy z kardiologami mieli wykonać operację Fontana połączoną z zabiegiem wstawienia stentu. Tak skomplikowana procedura medyczna jest jednak możliwa tylko na sali hybrydowej. Niestety na oddziale sala do tej pory nie została otwarta, przez co operacja Amelki i jej termin stoi pod znakiem zapytania. Tymczasem przy tego rodzaju wadzie każdy miesiąc ma znaczenie. Stan dziewczynki dość szybko się zmienia, utrudniając nie tylko codzienne życie (sinica i męczenie się przy najdrobniejszych czynnościach), ale także powodując gorsze rokowania zabiegu.

Rodzice, nie chcąc dłużej czekać, zgłosili się do prof. Malca. Termin operacji został wyznaczony na 9 stycznia 2014. Kwota zabiegu to 36 500 euro, a rodzicom do tej pory udało się zebrać zaledwie 10 000 złotych… Amelka i jej rodzina bardzo potrzebuje Państwa wsparcia!

Pomóż:
Fundacja "Mam serce"
ul. Wita Stwosza 12
02-661 Warszawa
Nazwa banku: Millennium Bank
Numer konta: 25 1160 2202 0000 0002 3063 5314
Tytuł przelewu: Amelka Szostak

Więcej informacji o podopiecznym znajduje się na stronie Fundacji "Mam serce" Serduszko Amelki

Dołącz też do naszych Przyjaciół na Facebooku: kliknij tutaj
Wysyłka e-mailingowa zrealizowana przez ClickQuickNow Sp. z o.o. w ramach akcji charytatywnej dla Fundacji "Mam serce", ul. Wita Stwosza 12, 02-661 Warszawa.

Audycja Solidarnych 2010 w Radiu Wnet 13.12: Stan wojenny


Audycja Solidarnych2010 w Radiu Wnet 13.12: Stan wojenny



2 głosujących


Zapraszamy do słuchania audycji Radio Solidarni w 32. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Gościem Magdaleny Kowalewskiej będzie Słamomir Karpiński - prezes Stowarzyszenia “13 grudnia”, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współorganizator strajku w stanie wojennym 14.12.1981 w Telkom-ZWUT w Warszawie, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
W czasie audycji zachęcamy również do odsłuchania poruszającego wspomnienia Jana Ludwiczaka,  przewodniczącego Tymczasowego Komitetu Założycielskiego „S” w KWK Wujek, aresztowanego w nocy z 12 na 13 grudnia 1981.
czytaj dalej TUTAJ

Warszawa: 13 grudnia-marsz wolności,Solidarności i Niepodległości

WARSZAWA: 13 grudnia – Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości

 
 
 
 
 
 
4 głosujących

marsz13grudnia13 grudnia po raz trzeci odbędzie się Marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości w Warszawie, organizowany przez PiS oraz kluby „GP”.
Komitetowi honorowemu marszu przewodniczy prezes PiS‑u Jarosław Kaczyński, który zwrócił się do wszystkich następującymi slowami:  
- Po raz trzeci idziemy w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, z jednejstrony przypominając tamto wydarzenie, z drugiej strony nadając temu marszowi także sens aktualny. Jeśli chodzi o ten rok, to w centrum tego przedsięwzięcia jest przede wszystkim prawda o wielkiej niesprawiedliwości, jaka dzieje się w naszym kraju, coraz gorszej sytuacji pracowników, drobnych przedsiębiorców. Tej podstawowej części społeczeństwa, która nie tylko nie jest profitentem rozwoju gospodarczego czasu III RP, ale też ma się – zwłaszcza w ostatnim czasie - coraz gorzej. To przesłanie społeczne będzie w tym marszu przesłaniem głównym. Ale oczywiście ogromne i ściśle związane z tym przesłaniem społecznym jest także związanie patriotyczne. Jeżeli chcemy, by nasz naród trwał i był wspólnotą, to musi być wspólnota skonsolidowana. Podstawą tej konsolidacji musi być sprawiedliwość. Nie ma solidarności bez sprawiedliwości. Ten marsz jest też po to, by trwała pamięć o Solidarności, jednym z największych ruchów społecznych w dziejach świata, i by trwała pamięć o podniesionej przeciwko narodowi ręce sługusów Związku Sowieckiego, ludzi, którzy wtedy zniszczyli polskie nadzieje.
 Podobnie jak w ub.r. marsz rozpocznie się na placu Trzech Krzyży przed pomnikiem Wincentego Witosa o godz. 19 i zakończy przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego przy ulicy Belwederskiej. Kluby „GP” oraz struktury PiS-u rozpoczęły już zapisy na wyjazdy do Warszawy. Wszyscy chętni mogą się zgłaszać do biur poselskich i szefów klubów „GP”.
Listę członków Komitetu Honorowego uświetnia aż sześciu biskupów: abp Wacław Depo (metropolita częstochowski, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu), bp Antoni Pacyfik Dydycz (ordynariusz diecezji drohiczyńskiej), bp Ignacy Dec (ordynariusz diecezji świdnickiej), bp Edward Frankowski (biskup senior diecezji sandomierskiej), bp Stanisław Napierała (biskup senior diecezji kaliskiej) i bp Tadeusz Bronakowski (biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej).
Pełen skład Komitetu Honorowego Marszu :

Komitet Honorowy III Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości

JE ks. Abp Wacław Depo– metropolita częstochowski, przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, członek Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Wizyty Ojca Świętego w Polsce 2016 r., członek Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r.
JE ks. Bp Antoni Pacyfik Dydycz– ordynariusz diecezji drohiczyńskiej, wiceprzewodniczący Komisji K.E.P. ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, członek Zespołu K.E.P. ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Litwy, od 2012 r. członek Komisji Mieszanej: Biskupi – Wyżsi Przełożeni Zakonni.
JE ks. Bp Ignacy Dec– ordynariusz diecezji świdnickiej,  w Konferencji Episkopatu Polski, od roku 2006 jest członkiem Rady Naukowej KEP oraz członkiem Komisji Duchowieństwa KEP. Kierownik katedry antropologii filozoficznej i etyki oraz dyrektorem Instytutu Filozofii Chrześcijańskiej w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu.
JE ks. Bp Edward Frankowski– biskup senior diecezji sandomierskiej, bronił praw ludzi pracy, szczególnie podczas strajku w 1988 w Hucie Stalowa Wola, jako duszpasterz ludzi pracy organizował pomoc i obronę działaczy opozycji represjonowanych przez władze komunistyczne, szczególnie w stanie wojennym; wspierał tworzącą się „Solidarność” w Hucie Stalowa Wola i w Regionie Ziemia Sandomierska, kapelan NSZZ „Solidarność” (1980-92). Represjonowany przez władze PRL. Instytut Pamięci Narodowej w 2004 przyznał mu status pokrzywdzonego przez system komunistyczny. W Stalowej Woli inspirował społeczne inicjatywy, m.in. w 1982 pierwsze wybory samorządowe w blokach mieszkalnych, zakładał i organizował Studium o Rodzinie, Ośrodek Kultury Chrześcijańskiej, Klub Inteligencji Katolickiej, Towarzystwo Przyjaciół KUL, Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej. Jako biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej organizował zespoły synodalne w ramach II Polskiego Synodu Plenarnego i parafialne oddziały Akcji Katolickiej.
JE ks. Bp Stanisław Napierała– biskup senior diecezji kaliskiej, członek Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski, członek Komisji do spraw Wychowania katolickiego, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Asystent Kościelny Szkół Katolickich w Polsce.
JE ks. Bp Tadeusz Bronakowski– biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej, członek Rady Prawnej Konferencji Episkopatu Polski, członek Komisji ds. Polonii i Polaków za Granic, członek Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości.
Jan Olszewski– kawaler Orderu Orła Białego, premier RP, adwokat, obrońca w procesach politycznych w okresie PRL.
Andrzej Gwiazda– kawaler Orderu Orła Białego, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ „Solidarność”.
Bogusław Nizieński– kawaler Orderu Orła Białego, sędzia, rzecznik Interesu Publicznego w latach 1999-2004.
Zbigniew Romaszewski– kawaler Orderu Orła Białego, działacz opozycji demokratycznej, członek Trybunału Stanu.
Joanna Duda-Gwiazda– działaczka opozycji demokratycznej w PRL, dama Krzyża Wielkiego Orderu Odrodzenia Polski.
Zofia Romaszewska– uczestniczka opozycji demokratycznej w PRL, kierowała Biurem Interwencji KSS KOR.
Piotr Duda– przewodniczący Komisji  Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Kpt. ż.w. Zbigniew Sulatycki– prezes honorowy Stowarzyszenia Morskiego i Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, wiceminister transportu i gospodarki morskiej w Rządzie Jana Olszewskiego, Kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, sygnatariusz listu otwartego „Przestańcie szkodzić Polsce”.
Marek Jurek– od roku 1978 działacz polskiej opozycji niepodległościowej. W latach 2005-2007 marszałek Sejmu RP. Przewodniczący Prawicy RP.
Maciej Łopiński– poseł na Sejm RP, przewodniczący Ruchu Społecznego im. Lecha Kaczyńskiego.
Zofia Pilecka–Optułowicz– córka pułkownika Witolda Pileckiego.
Prof. Witold Kieżun– profesor nauk ekonomicznych, żołnierz Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego.
Prof. Piotr Gliński– profesor socjologii, w latach 2005–2011 przewodniczący Polskiego Towarzystwa Socjologicznego.
Prof. dr hab. Stanisław Mikołajczak– w 1980 zaangażował się w działalność NSZZ „Solidarność”, został internowany w okresie stanu wojennego na okres od 13 grudnia 1981 do 5 lipca 1982. W 2011 stanął na czele Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Prof. dr hab. Inż. Janusz Kawecki–  inżynier, nauczyciel akademicki, publicysta, profesor nauk technicznych, jest publicystą i felietonistą Telewizji Trwam, Radia Maryja, „Naszego Dziennika” i „Mojej Rodziny”.  Przewodniczący Zespołu Wspierania Radia Maryja, na antenie którego prowadzi audycję „Głos z Krakowa”. Kawaler Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie.

Prof. Jan Żaryn
– doktor habilitowany nauk humanistycznych, profesor UKSW.
Wiesław Johann– sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, był obrońcą w procesach politycznych w okresie PRL.
Ks. Stanisław Małkowski– kapelan Solidarności, działacz opozycji demokratycznej, odznaczony krzyżem komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Kornel Morawiecki– działacz opozycji antykomunistycznej, założyciel i przewodniczący Solidarności Walczącej.

Tomasz Sakiewicz
– redaktor naczelny Gazety Polskiej.

Jan Pietrzak
–  satyryk, aktor, felietonista „Tygodnika Solidarność”.

Ewa Błasik
– wdowa po generale broni pilocie Wojska Polskiego śp. Andrzeju Błasiku.
Jerzy Chróścikowski– senator, przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Janusz Śniadek– były przewodniczący NSZZ „Solidarność”, poseł na Sejm VII kadencji.
Stanisław Szwed– działacz NSZZ „Solidarność”, poseł na Sejm.
Marcin Tyrna– przewodniczący Zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ Solidarność.
Andrzej Kropiwnicki– przewodniczący Zarządu Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”.
Maria Ochman– przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”.
Karol Guzikiewicz- działacz gdańskiej Solidarności od 1980 roku, odznaczony przez prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, zastępca przewodniczącego NSZZ Solidarność w Stoczni Gdańskiej, członek Rady Sekcji Krajowej Przemysłu Okrętowego.
Paweł Kowalski– przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Polskiej Żeglugi Morskiej.
Halina Łabonarska– aktorka Teatru Ateneum.
Katarzyna Łaniewska– aktorka teatralna i filmowa, działaczka opozycji antykomunistycznej w PRL. W 1980 współtworzyła struktury NSZZ „Solidarność” w Teatrze Ateneum. Uczestniczyła w organizowaniu koncertów patriotycznych i kolportażu podziemnych wydawnictw. Współpracowała w tym okresie z ks. Jerzym Popiełuszką.
Anna Chodakowska– aktorka, karierę  rozpoczęła w 1973 r. występując w Teatrze Narodowym. W latach 1983-2003 występowała na scenie Teatru Studio w Warszawie. Obecnie aktorka Teatru Narodowego.

Jerzy Zelnik
–  aktor teatralny, filmowy i telewizyjny.

Przemysław Tejkowski
– aktor, reżyser, dyrektor Teatru Nowego w Rzeszowie.

Prof. Andrzej Nowak
– historyk, publicysta, profesor zwyczajny w instytucie historii PAN, były redaktor naczelny dwumiesięcznika „Arcana”.

Prof. Andrzej Zybertowicz
– socjolog, profesor Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Dr hab. Adam Glapiński
– polityk, ekonomista, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Prof. dr hab. Andrzej Kaźmierczak– ekonomista, profesor nauk ekonomicznych, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Dr Andrzej Wroński– historyk, wydawca, stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza.
Prof. dr hab. Grażyna Ancyparowicz– ekonomistka, wykładowca SGH.
Prof. Waldemar Paruch– politolog, profesor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.
Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska– socjolog, etnograf, była przewodnicząca kolegium IPN.
Dr Tomasz Żukowski– politolog, socjolog, wykładowca akademicki, publicysta, doradca prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego.
Dr Adam Sandauer– doktor fizyki, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów „Primum Non Nocere”.
Prof. dr hab. Rafał Broda– fizyk jądrowy, sygnatariusz listu otwartego „Przestańcie szkodzić Polsce”.
Marcin Wolski– pisarz, dziennikarz i satyryk.
Jarosław Marek Rymkiewicz– poeta, eseista, dramaturg, krytyk literacki i profesor nauk filologicznych.
Sławomir Karpiński– prezes Stowarzyszenia „13 grudnia”, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL, współorganizator strajku w stanie wojennym 14.12.1981 w Telkom-ZWUT w Warszawie, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Robert Radwański– ojciec i były trener najlepszych polskich tenisistek Agnieszki i Urszuli Radwańskich.
Krzysztof Czabański– dziennikarz, były prezes zarządu Polskiego Radia.
Jan Kasprzyk– historyk, prezes Związku Piłsudczyków.
Hanna Szczepanowska– żołnierz Szarych Szeregów i Powstania Warszawskiego.

Antoni Piekałkiewicz
– działacz opozycji niepodległościowej, członek Rady Programowej Związku Piłsudczyków.

Marian Piłka
– polityk, działacz opozycji demokratycznej, były poseł na Sejm.

Krzysztof Kawęcki
– polityk, nauczyciel akademicki, publicysta.
Andrzej Kosztowniak– prezydent Radomia.
Janusz Kotowski– prezydent Ostrołęki.
Jerzy Wilk– prezydent Elbląga.
Michał Luty– wiceprezydent Katowic.

Mariusz Kądziołka
– zastępca Prezydenta Szczecina.

Jarosław Wieszołek
– przewodniczący Rady Miasta Ruda Śląska.
Władysław Ortyl– polityk, inżynier, samorządowiec, senator VI, VII i VIII kadencji, wiceminister rozwoju regionalnego, od 2013 marszałek podkarpacki.

Ryszard Kapuściński
– przewodniczący Klubów Gazety Polskiej.
Anita Czerwińska– szefowa warszawskiego Klubu Gazety Polskiej.
Wojciech Wencel– poeta, eseista, krytyk literacki, laureat nagrody literackiej im. Józefa Mackiewicza.
Barbara Stanisławczyk– dziennikarka, reportażystka, pisarka.

Katarzyna Hejke
– zastępca redaktora naczelnego Gazety Polskiej.
Jan Pospieszalski– muzyk, kompozytor, publicysta
za: solidarni2010.pl

ZA WIERNOŚĆ IDEI INTERNACJONALIZMU I LENINIZMU



Za wierność idei internacjonalizmu i leninizmu



5 głosujących

Jaruzelski-CzernienkoW kwietniu 1984r. dyktator stanu wojennego Wojciech Jaruzelski otrzymał na Kremlu z rąk sowieckiego przywódcy Konstantina Czernienki najwyższe odznaczenie Związku Sowieckiego – Order Lenina – za zdławienie własnego Narodu i „Solidarności”
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=1aHNHxAZX2k

WIARA

Wiara 50/2013 (129)

 
 
 
 
 
 
Oceń wpis

Todd-clip_image004Szanowni Państwo!
     Wiara często jest mylona z łatwowiernością. Zdarzają się osoby, które w Boga nie wierzą, ale w partię rządzącą owszem i to niezależnie od tego ile kłamstw jej udowodniono.
     Podobno wszystkie największe religie świata biorą początek z tego samego źródła, a mianowicie ze strachu człowieka przed śmiercią, obiecując życie po śmierci w zamian za pewne wyrzeczenia już tu i teraz. Tezę tę trudno podważyć. Praktyki religijne wyznawcom innej religii często zdają się niedorzeczne i próbują „niewiernych” przekonać, lub zmusić do swojego punktu widzenia. Ideologia marksistowska chciała „wyzwolić” człowieka od „zabobonów” i przywrócić go racjonalizmowi. I co się stało? Ludzie, którym odebrano wiarę w Boga wcale nie przestali wierzyć, tylko zmienili obiekt kultu. Byli nawet tacy, którzy zaczęli modlić się do Stalina.
    Wiara jest człowiekowi potrzebna, jak tlen. Najpiękniejsze budowle powstały, żeby przypodobać się Bogu. A wśród zdegenerowanych narkomanów raczej ludzi pobożnych nie ma co szukać.
    Wolność wyboru jest dla tych, którzy takich wyborów chcą i potrafią dokonywać. „Nie ma większych niewolników od tych, którzy sądzą, że są wolni” (J. W. Goethe). Podobnie, ta najciemniejsza ciemnota nie ma pojęcia, że jest ciemnotą, dlatego obecny system edukacji niczego nie uczy, tylko ma utwierdza ciemnotę w przekonaniu o własnej wyższości.   
Todd-clip_image003 Pozdrawiam – i do następnej soboty!
  
Małgorzata Todd  
Ksiazka2 18 zł.  Ksiazka3  22 zł.  Ksiazka4  22 zł.
P.S. 1)  Cieszę się, że akcja uświadamianie lemingów przynosi rezultaty. Wiele osób podchwyciło pomysł obdarowywania (niekiedy anonimowo) znanych sobie lemingów „Domniemaniem bezkarności”. Koszt niewielki, to tylko 18 zł wraz z przesyłką pocztową. Dawniej książka była jednym z najczęstszych gwiazdkowych podarunków. W ramach promocji proponuję jeszcze powieść „Rok 2038” za 22 zł i zbiór opowiadań pt. „Ostatnia romantyczna przygoda” też za 22 zł z przesyłką gratis (w kraju). Wpłata na konto Nr: 50 1020 5558 1111 1115 9930 0019. Adres posiadacza konta to: Wydawnictwo TWINS; ul. Dymińska 6a/146; 01-519 Warszawa. Adres, na który książkę należy przesłać proszę podać na: mtodd@mtodd.pl
 Todd-clip_image004 P.S. 2) W załączniku  odcinek 29. „Lekcji pokera”. 


czwartek, 12 grudnia 2013

"12 grudnia poleciła mu Ona nazbierać na wzgórzu kwiatów"



“12 grudnia poleciła mu Ona nazbierać na wzgórzu kwiatów”



1 głosujący

fot:pch24.pl
fot:pch24.pl
“Ten wizerunek to najbardziej tajemniczy obraz świata. Powstał w ciągu jednego grudniowego poranka. Bez podkładu, bez szkicu, na materiale który mógł wybrać tylko szaleniec, albo …”[od red. - przypominamy niezwykłe, dla całego świata ważne wydarzenia, jakie miały miejsce między 9 a 12 grudnia,  prawie 500 lat temu w Ameryce Południowej] 

Fizyk, profesor Mirosław Dakowski bardzo ciekawie na ten temat mówi – na filmie od 27:51 (gorąco polecamy cały wykład)
PCh24.pl, Alejandro Ezcurra
Badania nad objawieniami Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe ujawniają dziś coraz bardziej poruszające aspekty wydarzenia związanego z początkami ewangelizacji Meksyku, rzucając jednocześnie prorocze światło na wyjątkową przyszłość Ameryki Łacińskiej.
9 grudnia 1531 roku ponad wzgórzem Tepeyac, w odległości około siedmiu kilometrów od azteckiej stolicy, ochrzczonemu Indianinowi Juanowi Diego ukazała się Maryja, prosząc go o przekazanie biskupowi Juanowi de Zumárraga jej życzenia, aby w miejscu objawienia wybudowano kaplicę ku jej czci.
Biskup przyjął wizjonera życzliwie, żądając jednak dowodu na potwierdzenie prawdziwości jego słów. Nazajutrz Juan Diego wyjawił Matce Bożej zastrzeżenia biskupa, w wyniku czego 12 grudnia poleciła mu Ona nazbierać na wzgórzu kwiatów i zanieść je biskupowi. Pomimo środka zimy oraz kamienistości i nieurodzajności miejsca, Juan wspiąwszy się na skałę odnalazł tam obsypane kwieciem krzaki róż. Wkrótce też stawił się przed obliczem biskupa z naręczem kwiatów zawiniętych we własny płaszcz (rodzaj poncha utkanego z włókna agawy, zwanego tilmalub ayate). Biskup Zumárraga i wszyscy świadkowie nie kryli zdumienia, kiedy Juan rozwinął poncho i na ziemię wysypały się róże. Zdumienie ich wkrótce przerodziło się w ekstazę, gdy na skromnym płaszczu Indianina dostrzegli nieopisanej piękności metyski wizerunek Najświętszej Panienki. Wszyscy upadli na kolana w obliczu cudu…
Ta, która miażdży głowę węża, niweczy antychrześcijański spisek
Cud w Guadalupe ma swój proroczy wymiar, ponieważ jego cel przekracza granicę czasu i oświetla przyszłość Ameryki Łacińskiej. Stanowi on początek całego łańcucha dodatkowych cudów, które do dzisiejszego dnia nieustannie się ujawniają. Pierwszy z owych cudów dokonał się w dzień ostatniego objawienia Juanowi Diego. Złożony ciężką chorobą wuj wizjonera, Juan Bernardino, przeczuwając nadchodzący koniec, ujrzał Najświętszą Panienkę w takiej samej dokładnie postaci, w jakiej objawiła się Ona jego siostrzeńcowi. Przemawiając doń w jego własnym języku náhuatl, Matka Boża zapowiedziała Juanowi Bernardino uzdrowienie, które też natychmiast się dokonało, jako pierwszy tego rodzaju cud w historii Nowego Świata. Maryja wyjawiła wówczas również swoje pragnienie, by nazywano ją Cuatlaxúpeh, co po aztecku znaczy Ta, która miażdży głowę węża.
Przydomek ów, przekształcony przez Hiszpanów w Guadalupe (z powodu podobieństwa brzmieniowego z tym właśnie estremadurskim miastem znanym z maryjnego sanktuarium), spaja w sobie dwa znaczenia. Pierwsze ma związek z Księgą Rodzaju i biblijną niewiastą miażdżącą głowę szatana, drugie natomiast dotyczy pokonania czczonych przez Azteków demonów Coatlicue i Quetzalcoatla. Zadziwiające jest, że na wzgórzu objawienia, Tepeyac, czczono właśnie Coatlicue – matkę Pierzastego Węża. Nieprzypadkowo zatem Matka Boża wybrała owo miejsce. Przesłanie jest czytelne: Maryja przychodzi, by zastąpić pogański kult Coatlicue prawdziwą wiarą w Jedyną Matkę Jedynego Boga1. Cudowne objawienie wydarzyło się zaledwie dziesięć lat po zakończeniu podboju Meksyku; ewangelizacja kraju postępowała nader opornie, nawrócenia były nieliczne i kruche (wielu świeżo ochrzczonych powracało do starych wierzeń). Słyszało się także o spisku azteckich kapłanów, planujących wybicie wszystkich przebywających podówczas w Meksyku Hiszpanów (niewiele ponad dwa tysiące) i powrót do przerażających kanibalistycznych rytów. W roku 1529 biskup Zumárraga skarżył się w gorzkim liście do cesarza Karola V, że jeśli Bóg nie pomoże, ziemia ta zostanie całkowicie zaprzepaszczona.
Cudowne podwójne objawienie zdusiło w zarodku wspomniany spisek. Zaledwie w dwa tygodnie później dokonał się jeszcze jeden spektakularny cud: oto 26 grudnia 1531 roku wizerunek Matki Bożej został przeniesiony z wszelkimi honorami z Meksyku do pierwszej pustelni wzniesionej pośpiesznie na samym Tepeyac. Barwny pochód Indian niósł Najświętszą Panienkę pośród kadzideł, muzyki i tańca, aż do pustelni, gdzie tancerze zainscenizowali bitwę. W pewnej chwili wystrzelona przypadkowo z łodzi strzała przeszyła gardło jednego z uczestników uroczystości, który padł martwy na miejscu. Pośród wielkiego poruszenia, krzyku i płaczu zaniesiono ciało Indianina do stóp wizerunku Najświętszej Panienki błagając o przywrócenie mu życia. W tej samej chwili Indianin powstał żywy i zdrowy, a po strzale, którą mu usunięto pozostała zaledwie mała blizna upamiętniająca cudowne zdarzenie. Wiadomość o trzech cudach rozeszła się błyskawicznie po całym Meksyku, inaugurując falę nawróceń.
Juan Diego – książę i wojownik
Decydującą rolę w tym kontekście odegrała osoba Juana Diego. W przeciwieństwie do utrwalonego w powszechnym mniemaniu – a ukształtowanego przez sentymentalizm – wizerunku biednego i niewykształconego Indianina z najuboższej klasy społecznej, w rzeczywistości Juan Diego pochodził z książęcego rodu o mocno ugruntowanej pozycji społecznej, a był przy tym wojownikiem i człowiekiem wielkiej kultury. Nadane mu przy urodzeniu imię brzmiało Cuauhtlatohuac, co znaczy: Ten, który przemawia jak orzeł. Jego ojciec, Netzahualpilic, był królem Texcoco, matka zaś – księżniczka Tlacayehuatzin – córką samego Montezumy I. W żyłach Juana Diego płynęła zatem najbardziej błękitna z krwi Meksyku, aztecka imperialna i królewska cziczimecka.
Jego dziadkiem ze strony ojca był słynny cziczimecki król Netzahualcoyotl, filozof i poeta, który kontemplując porządek natury doszedł do przekonania o istnieniu jednego, niewidzialnego Boga – Stwórcy Wszechrzeczy. Ku jego czci ów król-myśliciel skomponował siedemdziesiąt psalmów, przypominających Psalmy króla Dawida. Jako książę, Juan Diego był także żołnierzem – wziął nawet udział w wojnie przeciw Aztekom pod rozkazami Pedra de Alvarado, oficera Corteza. Fakt wyboru przez Najświętszą Panienkę na swego rozmówcę Indianina pochodzącego z arystokratycznego rodu przyczynił się zdecydowanie do wzmożenia późniejszej fali nawróceń2.
Żywe źródło cudownej symboliki
Na pierwszy plan jednak wysuwa się sam cudowny wizerunek Najświętszej Panienki z Guadalupe, pełen symboliki, który poruszył do głębi serca Meksykanów – narodu obdarzonego wszak szczególnym zmysłem symbolicznym.
Maryję otaczają chmury. O istotach przybywających z Nieba i do niego przynależnych rdzenni mieszkańcy Meksyku zwykli byli mówić, iż wyłonili się z mgieł i chmur. Kiedy zatem w roku 1519 Montezuma II witał Ferdynanda Corteza jako wcielenie Quetzalcoatla, wypowiedział do niego następujące słowa: Moje serce spozierało ku stronom, skąd przybyliście; wyłoniliście się z chmur i mgieł, aby królować w tych królestwach. Podobne powitanie skierowali azteccy kapłani do pierwszych franciszkańskich misjonarzy przybywających do Meksyku w roku 1524: Przybyliście morzem, spośród chmur i mgieł; Bóg wysłał was między nas, byście byli jego oczami, uszami i ustami. Widząc zatem na płaszczu Juana Diego Panią otoczoną chmurami, pojęli Indianie, iż przybywa ona z Nieba, że w niej widzialne stają się oczy, uszy i usta Boga, a także, iż przybywa Ona, abykrólować w tych królestwach.Powyższe skojarzenie wzmacniały trzy inne symbole graficzne pozwalające Indianom dostrzec w Matce Bożej królową całego świata: promienie słoneczne, które biły od Jej postaci i otaczały Ją, a także księżyc u Jej stóp oraz gwiazdy na Jej płaszczu i ponad Jej głową.
12 grudnia to w Meksyku dzień zimowego przesilenia, najważniejszy punkt w religijnym kalendarzu Azteków czczących tego dnia słońce – zwycięzcę ciemności. W wizerunku z okrycia Juana Diego Maryja wyłania się wprost ze słońca. Aztekowie czcili także boga nocnego słońca, Tezcatlipoca. Widząc Maryję depczącą księżyc rozumieli, że wielkości jej nie da się porównać z rodzimym bóstwem, szczególnie iż jeden z ich obyczajów wojennych kazał głosić własne zwycięstwo poprzez przydeptanie nogą głowy pokonanego. W tym kontekście Najświętsza Panienka symbolicznie jawi się jako ta, która odnosi wielkie zwycięstwo nad pogaństwem.
W odróżnieniu jednak od postaw przyjmowanych przez straszliwe azteckie bóstwa, delikatnie pochylona na znak pokory głowa Maryi i złożone do modlitwy, jakby błagające dłonie kazały Indianom przypuszczać, że Pani ta nie jest boginią, lecz matczyną pośredniczką ku Komuś znacznie niż Ona ważniejszemu – ku prawdziwemu Bogu.
A ponieważ twarz jej – twarz pięknej młodej Metyski – przywodziła na myśl Indianom ich własne rysy twarzy, Matka Boża z Guadalupe stała się im od razu niezwykle bliska. Ponadto, Maryja ma na sobie białą koszulę, jaką nosiły meksykańskie dziewczęta, i tunikę w kolorze różowym, charakterystyczną dla zamężnych Meksykanek, fioletowa zaś szarfa, związana nieco powyżej pasa, i nieznaczna wypukłość brzucha sugerują stan błogosławiony. Ubiór Matki Najświętszej symbolizuje więc, że jest ona równocześnie żoną, dziewicą i matką. Powyższa symbolika przemówiła do Indian w sposób niespotykany, wywołując bezprecedensową w historii Kościoła lawinę nawróceń.
W epoce ateizmu cuda przeczą rozumowi
Meksykański wizerunek Matki Najświętszej krył w sobie jednak jeszcze inne cudowne symbole, których odkrycie Stwórca pozostawił wiekom późniejszym, a dokładniej naszym niewiernym i apostatycznym czasom, zapowiadając jakby nowe i najbardziej tajemnicze nawrócenie… Oto bowiem badania naukowe, którym po raz pierwszy poddano cudowną tilmę w roku 1666, a później w roku 1787, wykazały zgodnie, że wizerunek nie jest dziełem ani pędzla, ani żadnego innego znanego człowiekowi narzędzia oraz że jego doskonałego stanu nie da się wytłumaczyć. Żywotność włókna agawy, z którego wykonano poncho Juana Diego, nie przekracza dwudziestu lat, szczególnie szybko zaś ulega ono zniszczeniu poddane działaniu wilgotnego kalcytowego powietrza, właściwego dla miejsca, w którym do dziś przebywa. Diagnozę tę potwierdził w roku 1954 światowej sławy hiszpański specjalista w dziedzinie technik malarskich, profesor Francisco Campsa Ribera, zauważając ponadto, iż grubo tkana materia nie mogłaby stanowić podłoża dla rysunku równie delikatnego. Nie znalazł zresztą na niej śladów pędzla.Jeszcze bardziej zaskakuje fakt niemożności stwierdzenia na wizerunku z Guadalupe obecności farby. W roku 1936 profesor Uniwersytetu w Heidelbergu, Richard Kühn, Żyd z pochodzenia i przyszły laureat nagrody Nobla w dziedzinie chemii (1938), stwierdził autorytatywnie, że cudowny wizerunek nie zawiera żadnego znanego człowiekowi barwnika, czy to pochodzenia zwierzęcego, czy roślinnego bądź też mineralnego.
Zdjęcia obu stron tilmy wykonane w podczerwieni przez Jesúsa Castaño w 1946 roku potwierdzają brak najmniejszych śladów pędzla lub innego znanego narzędzia. Wraz z Całunem Turyńskim meksykański wizerunek Matki Najświętszej odpowiada więc greckiemu terminowi acheiropoietos (dosłownie: „nie ręką ludzką uczyniony”).
Fakt ten został ponownie potwierdzony na podstawie zdjęć w podczerwieni wykonanych w roku 1979 przez naukowców z NASA, Jody Branda Smitha i Philipa S. Callaghana. Ich badania wykazały, że użyta technika nie jest znana w historii malarstwa. Jest niezwykła, niezrozumiała i niepowtarzalna.
Acheiropoietos
Równie trudno zrozumieć, w jaki sposób nie blakną barwy wizerunku, lecz po upływie bez mała pięciu wieków pozostają nasycone, do tego na tkaninie, która powinna ulec zniszczeniu po zaledwie kilkudziesięciu latach, a do dziś pozostaje w doskonałym stanie. To jeszcze nie wszystko. W roku 1929 fotograf Alfonso Marcué odkrył w prawym oku postaci Matki Boskiej odbicie obrazu mężczyzny, prawdopodobnie Juana Diego lub biskupa Zumárragi. Niestety, antykatolicka nagonka rozpętana wówczas w Meksyku uniemożliwiła kontynuowanie badań. W roku 1951 grafik, Carlos Salinas, studiujący powiększone zdjęcia wizerunku rozpoznał tę samą figurę odbitą w rogówkach obu oczu. Fakt ów potwierdziła komisja złożona z 20 osób – okulistów, chemików, optyków i plastyków – w wyniku trwających osiem lat badań3. Trzej wybitni okuliści, Rafael Torija Lavoignet, Enrique Graue Díaz-González oraz Amado Jorge Kuri, przebadawszy (każdy z osobna) oczy guadalupskiego wizerunku przy pomocy precyzyjnych instrumentów optycznych, doszli do wspólnego wniosku, iż oczy Matki Bożej sprawiają wrażenie „żywych”. Graue badający je za pomocą nowoczesnego oftalmoskopu odkrył lśnienie źrenic: Wpuszczając wiązkę światła w źrenicę Matki Bożej z Guadalupe, odkrywa się lśnienie tęczówki, a oko nagle zyskuje głębię. To nieprawdopodobne! Jej oczy przypominają oczy żywego człowieka.4 Na tym jednak niespodzianki się nie kończą. W grudniu 1981 roku astronomowie z obserwatorium Laplace’a w Meksyku: P. Mario Rojas i Juan Homero Hernández Illescas dowiedli, że gwiazdy widniejące na płaszczu Matki Boskiej odpowiadają pozycjom konstelacji na meksykańskim niebie rankiem dnia objawienia, czyli 12 grudnia 1531 roku. Od prawej strony rozpoznać można gwiazdozbiory Wagi, Skorpiona, Hydry, Centaura oraz Krzyż Południa, od lewej zaś – gwiazdozbiory Wolarza i Wielkiej Niedźwiedzicy oraz Warkocz Bereniki, Psów Gończych, Byka i Smoka. Oto symbolika Królowej Nieba!5
Dodajmy jeszcze jeden poruszający szczegół – poncho Juana Diego wisi na metalowej płycie, której temperatura nie przekracza 15°C, a jednak temperatura tkaniny wynosi dokładnie 36,5°C, co odpowiada normalnej temperaturze ludzkiego ciała.6
Wspaniała przyszłość katolickiej Ameryki Łacińskiej
Bez wyjątku każde z odkryć dokonanych w XX wieku wymyka się naukowemu wyjaśnieniu. Stajemy zatem wobec cudu, który dokonał się blisko pięć wieków temu i który do dziś dokonuje się wciąż na nowo.
Jak dziś należy odczytać ów cudowny łańcuch zdarzeń i znaków? Jakie przesłanie zwiastuje?
Bez wątpienia Najświętsza Panienka pragnie zbliżyć się do wiernych z Meksyku i całej Ameryki Łacińskiej na niespotykaną dotąd skalę. W tej bliskości jest jakiś wielki niebiański zamysł. Dobrotliwe oczy Matki wpatrzone w metyski kontynent zdają się wyrażać szczególne upodobanie.
Co więcej, fakt, iż amerykańska rasa odbija się w miłosiernych oczach Matki, nadaje cudowi z Guadalupe wymiar proroczy. Zwiastuje nam jasną jak słońce pewność, że głównym bohaterem światowego triumfu Niepokalanego Serca Maryi, który sama zapowiedziała w Fatimie, będzie Ameryka Łacińska – kontynent maryjny z samej swej istoty. A będzie bohaterem wyjątkowym, tu bowiem narodzi się nowa chrześcijańska cywilizacja o niewyobrażalnej wielkości.
Alejandro Ezcurra
  1. P.Jorge Loring, S.J., El Misterio de la Virgen de Guadalupe, w:http://loring.catholic.net/publicaciones.phtml; por. także Alejandro Ezcurra Naón, Cristiandad auténtica o Revolución comuno-tribalista, Ed. Fernando III El Santo, Madrid, 1993, s. 70.
  2. Fakt, że Indianin tak szlachetnego rodu nosił tak skromne nakrycie, prostą tilmę, mógł oznaczać manifestację pokory bądź pokutę.
  3. Enrique M. Loaiza, O milagre da Virgem de Guadalupe, Artpress, São Paulo, 2005, s. 59.
  4. http://www.aforteanosla.com.ar/catent/articulos%20gene­rales/guadalupe.htm
  5. http://www.virgendeguadalupe.org.mx/estudios/estrellas.htm
  6. Obecnie bada się inne możliwe cuda, takie jak obecność trzynastu figur w źrenicach Matki Bożej, które odkryte zostały przez peruwiańskiego inżyniera José Aste Töngsmana, wyczuwalny puls we wnętrznościach wizerunku, itp.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=q7f3RDcQcvI