czwartek, 28 listopada 2013

Żony ofiar katastrofy smoleńskiej odpowiadają na haniebne słowa Zolla

Żony ofiar katastrofy smoleńskiej odpowiadają na haniebne słowa Zolla

 
 
 
 
 
 
3 głosujących

blasik_bratanekMy, niżej podpisane wdowy po Generałach Sił Zbrojnych RP poległych w katastrofie smoleńskiej, wyrażamy wdzięczność polskim i zagranicznym profesorom m.in. z USA, Kanady, Australii i Danii, w tym współpracujących z Zespołem Parlamentarnym Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy  TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r. za odwagę i bezinteresowne podjęcie wysiłku wyjaśniania przyczyn śmierci naszych Bliskich. 
Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem siły i determinacji tych naukowców, a zwłaszcza tego, iż w tak krótkim czasie i bez żadnej pomocy organów rządowych potrafili wykonać wiele badań i ustalić szereg istotnych faktów.
Jesteśmy ostatnio świadkami bezprzykładnych ataków podległych rządowi urzędników, którzy ze względów politycznych próbują uniemożliwić prowadzenie obiektywnych badań i zdyskredytować zaangażowanych w nie profesorów, tym samym atakując konstytucyjnie zagwarantowane prawo do swobodnego prowadzenia prac naukowych.
Mamy nadzieję, że coraz szersze kręgi ludzi nauki będą przyłączać się do swoich kolegów prowadzących badania przyczyn katastrofy Tu-154 M z 10 kwietnia 2010 r.
Lucyna Gągor – wdowa po gen. Franciszku Gągorze, Szefie Sztabu Wojska Polskiego
Krystyna Kwiatkowska – wdowa po gen.Bronisławie Kwiatkowskim, Dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych RP
Ewa Błasik – wdowa po gen. Andrzeju Błasiku, Dowódcy Sił Powietrznych RP
Beata Lubińska – wdowa po gen. dr. hab. n. med. Wojciechu Lubińskim
================================

Nowa Konstytucja RP-debata

Nowa Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej – DEBATA!

 
 
 
 
 
 
2 głosujących

OB-CIACH_RoninKlub Ronina i Fundacja Kocham OB-CIACH zapraszająna obywatelską debatę połączoną z ob-ciachaniem tekstu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej
termin: 28 listopada 2013 r. od godz. 19.00 do 23.00
miejsce: siedziba SDP, ul. Foksal 3/5
17 października 1997 r. weszła w życie obecnie obowiązująca Konstytucja. W ostatnim czasie coraz częściej pojawią się głosy postulujące konieczność jej zmiany. Znane są również projekty kompleksowej modyfikacji tekstu tego najważniejszego aktu prawnego. Doszliśmy do przekonania, że do debaty na temat obowiązującej Konstytucji warto zachęcić obywateli – zwłaszcza, że znajomość jej zapisów nie jest powszechna.
Nie jesteśmy politykami, ani prawnikami-konstytucjonalistami, ale
TO MY – obywatele, członkowie Narodu, do którego, zgodnie z Art. 4 Konstytucji, należy władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej, powinniśmy rozpocząć debatę, która doprowadzi do powstania nowej, satysfakcjonującej nas i godnej naszego kraju Konstytucji.
Proponujemy następujący plan działania, począwszy od debaty 28.11:
  1. Przed spotkaniem zapoznajmy się z tekstem obowiązującej Konstytucji RP  – artykuły podstawowe – od 1 do 94 oraz z wstępną propozycją zmian można ściągnąć tutaj: plik doc  oraz plik pdf
  2. W trakcie debaty spróbujmy odnieść się do poszczególnych zapisów i przegłosować najlepszą wersję każdego artykułu
    • można go zostawić w takiej postaci, jak jest obecnie• wymaga przeformułowania• należy go usunąć z tekstu Konstytucji.
  3. Debatę będziemy kontynuować w internecie do czasu przeanalizowani całego tekstu (243 artykułów)
  4. Naszą propozycję Konstytucji przekażemy konstytucjonalistom i opinii publicznej do analizy i oceny.

źródło: ob-ciach.net
===================================
.

wtorek, 26 listopada 2013

Janusz Szewczak: Polska Republiką kolesi

Janusz Szewczak: Polska Republiką Kolesi

 
 
 
 
 
 
4 głosujących

szewczakSIjanusz Polacy nie chcą już takich elit i takiego państwa, nie chcą płacić idącego w dziesiątki miliardów złotych haraczu – pisze Janusz Szewczak.
Jak stwierdził szef CBA ”o wielu rzeczach jeszcze nie wiemy”. Bieda i korupcja to mieszanina wybuchowa, Polacy mają najwyraźniej dość dziadostwa i okradania państwa. Pojawiają się coraz poważniejsze obawy, że do gigantycznej korupcji i ustawiania przetargów mogło dojść w wielu innych ministerstwach i urzędach centralnych oraz w spółkach Skarbu Państwa innych niż w tych, o których tyle się teraz mówi. 
Okazuje się, że ustawione lub co najmniej podejrzane mogą się okazać przetargi dotyczące zakupów uzbrojenia, również w MON. Na razie mówi się o przetargu w sprawie zakupu samolotów bezzałogowych tzw. dronów. W tle pojawiają się wątpliwości co do działań v-ce ministra MON co sam minister nazywa niezręcznością. Wątpliwości opozycji budzi przetarg na łodzie podwodne, o wartości 7,5 mld zł. O skali finansowej przetargów na uzbrojenie świadczy fakt, że przetarg na systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jest wart aż 20 mld zł.
W tzw. infoaferze przekręty, ustawione przetargi mogą sięgnąć nie tyle 1,5 mld zł co nawet 8 mld zł. I może się okazać, że to nie jest rekord, albowiem skala afer, nieprawidłowości, marnotrawstwa i ustawionych przetargów w drogownictwie może pobić kolejny rekord, jeśli budowa dróg, autostrad i stadionów, która pochłonęła ponad 100 mld zł zostanie dokładnie przebadana. Wówczas okazać się może, że Polska i Polacy, a częściowo nawet UE mogli stracić na tego typu działania nawet 25-30 proc. tej kwoty. Wtedy mogłoby chodzić nawet o 25-30 mld zł. Takiej skali korupcji jeszcze w Polsce nie było.
Były już Minister Sprawiedliwości, były poseł PO – Jarosław Gowin, o zgrozo, stwierdza, że również w jego ministerstwie mogło dojść do ustawiania przetargów, o czym zawiadomił odpowiednie służby. To już absolutny dramat, jeśli takie rzeczy działy się w resorcie sprawiedliwości. A może zaskakujące dymisje w ostatnich dniach i tygodniach zarówno na szczytach polityki, w rządzie jak i w spółkach SP mają swoje drugie dno – mocno cuchnące.
Warto by wiedzieć i o tym rząd powinien poinformować nie tylko posłów, ale i opinię publiczną czy w kręgu podejrzeń CBA i innych służb specjalnych mogą być firmy internetowe, doradcze, które np. mogły sprzedawać przetargi, prowadzić zlecenia i obsługiwać np. Ministerstwo Finansów czy podległe mu służby. Czy tego typu duże przetargi w latach 2007-2013 miały miejsce w MF czy innych państwowych instytucjach finansowych czy agencjach rządowych?
Opinia publiczna w Polsce powinna wiedzieć, jakie są dalsze losy i konsekwencje dotyczące już unieważnionych przetargów, jak wygląda zabezpieczenie przetargów, dotyczących dowodów osobistych, śmieci, dotyczących budowy wielkich bloków energetycznych, sieci przesyłowych i odnawialnych źródeł energii (OZE), dotyczące rządowych usług telekomunikacyjnych, przetargów Centrum Usług Wspólnych czy wreszcie przetargów w Ministerstwie Środowiska, a dotyczących koncesji na gaz łupkowy. Chcielibyśmy wiedzieć czy możemy spać spokojnie, gdy idzie o przetargi na zakup taboru kolejowego, w tym na słynne Pendolino, którego zakup pochłonął 2,5 mld zł.
Polacy nie chcą już takich elit i takiego państwa, nie chcą płacić idącego w dziesiątki miliardów złotych haraczu. Były minister, poseł PO Sławomir Nowak otrzymujący owacje na konwencji PO, to policzek dla wszystkich przyzwoitych i wierzących jeszcze w sprawiedliwość obywateli. Obecna scena polityczna po ujawnieniu kolejnych szczegółów afery przetargowej, ale również tej jeszcze nie zbadanej stajni Augiasza w sferze budownictwa i drogownictwa powinna się zawalić z hukiem.
Janusz Szewczak
Główny ekonomista SKOK
Czytaj oryginalny artykuł na: stefczyk.info

sobota, 23 listopada 2013

CZAS NIEZŁOMNYCH

Czas Niezłomnych – 34. numer “Polonia Christiana”

 
 
 
 
 
 
4 głosujących

PCH-okladka
kliknij, żeby powiększyć
Od 3 września można nabyć nowy numer magazynu „Polonia Christiana”. Głównym tematem wydania jest „Czas Niezłomnych” — w zamieszczonych tekstach opisujemy wielką skalę fascynacji żołnierzami niepodległościowego podziemia wśród młodych ludzi oraz sięgamy do historycznych korzeni antykomunistycznego oporu po II wojnie światowej. Na łamach dwumiesięcznika poruszono także kwestię tragedii egipskich Koptów oraz problem księży (zarówno byłych, jak i obecnych), znanych głównie z tego, że krytykują Kościół.
Polonia Christiana: Komu zależy na rewolucji w Kościele?
Historia romansu proboszcza z Jasienicy z liberalnymi mediami to nie pierwszy bolesny przypadek
w ostatnich latach. Schemat jest zwykle podobny – na autorytet w sprawach Kościoła lansuje się kapłana, który zbłądził w swych rozważaniach, odstawiając najpewniej na półkę Pismo Święte, Katechizm, dzieła świętych i Ojców Kościoła, a chwytając w ręce popularny dziennik lub pilot od telewizora – pisze na łamach dwumiesięcznika „Polonia Christiana” Krystian Kratiuk. Wrześniowo – październikowy numer pisma trafił właśnie do sprzedaży.
W otwierającym numer tekście „Księża z księżyca” Krystian Kratiuk przytacza sylwetki duchownych, którzy ulegli fascynacji liberalnymi mediami, dobrze poczuli się w roli bywalców anten, chętnie i głośno sprzeciwiają się nauce Kościoła i krytykują decyzje kościelnych hierarchów. Schemat „flirtu” bywa podobny. Ksiądz taki mówi zwykle dokładnie to, co chcą usłyszeć jego nowi „przyjaciele” – dziennikarze, często ci najbardziej znani. Zagubiony kapłan poświęca naukę Kościoła na ołtarzu popularności i przez czas jakiś grzeje się w pozornym blasku telewizyjnej, czy radiowej sławy. Gdy zaś przestaje być potrzebny mediom, te albo go puszczają, albo wykorzystują jedynie do szkalowania innych duchownych – pisze Kratiuk.
Maciej Grabysa i Michał Król, autorzy filmu „Być Koptem”opowiadają o dramatycznej sytuacji wyznawców Chrystusa żyjących w krajach arabskich. W rozmowie zatytułowanej „Tragedia Koptów, aplauz Zachodu” mówią: Prześladowanie chrześcijan to wielki temat, który ze względu na obowiązującą poprawność polityczną wydaje się być celowo pomijany w mainstreamowych mediachKtoś porównał milczenie wobec prześladowań chrześcijan do milczenia amerykańskich Żydów podczas II wojny światowej wobec dramatu, jaki w tym czasie dotykał ich europejskich braci.
Najnowszy numer „Polonia Christiana” poświęcony jest Żołnierzom Wyklętym, autorzy kolejnych tekstów przywołują ich losy i sylwetki. Leszek Żebrowski przypomina, jak w PRL niszczono pamięć Niezłomnych („Prawda przebija się powoli”), Jerzy Wolak w artykule „Ostatni żołnierze drugiej wojny światowej” przedstawia dramat żołnierzy, którzy nie chcieli podporządkować się powojennej, komunistycznej rzeczywistości, Jarosław Szarek opisuje „Historyczną schizofrenię” III RP – w wielu polskich miastach ulice noszące imię Żołnierzy Wyklętych krzyżują się z ulicami upamiętniającymi ich oprawców. Krzysztof Gędłek szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego współczesna młodzież tak mocno zafascynowała się sylwetkami Niezłomnych („Odzyskiwanie pamięci”), a Kajetan Rajski rozmawia z Andrzejem Pityńskim – synem jednego z Żołnierzy Wyklętych („O Polskę wolną i niepodległą, bez komuny i jej sługusów”).
W numerze także:
- Grzegorz Pabijan, koordynator inicjatywy „Nie wstydzę się Jezusa” tłumaczy, dlaczego Agnieszka Radwańska została wykluczona z grona ambasadorów akcji,
- dr Joseph Nicolosi, amerykański psychoterapeuta, opowiada o skutecznej terapii homoseksualizmu,
- Natalia Dueholm tropi szatańskie motywy na katolickich uniwersytetach,
- a Sławomir Skiba opowiada, do jakich refleksji może skłonić Polaka podróż na Białoruś.
Dwumiesięcznik „Polonia Christiana” ukazuje się od 2008 roku. Wydawcą pisma jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z Krakowa. Aktualny nakład „PCh” to 27 tysięcy egzemplarzy. Około 30% nakładu jest dostępna w salonach prasowych Empik, Ruch, Inmedio, Garmond, Kolporter. Pozostała część nakładu jest rozprowadzana bezzwrotnie wewnętrznymi kanałami Stowarzyszenia oraz w prenumeracie.   Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej: http://pismo.poloniachristiana.pl/ oraz na facebookowym profilu pisma: https://www.facebook.com/PoloniaChristiana

Układ zamknięty-wyrok

Układ zamknięty– wyrok.

 
 
 
 
 
 
5 głosujących

Popularny “Układ Zamknięty”, który w kinach obejrzały setki tysięcy widzów znalazł swoje zakończenie w rzeczywistości III Rzeczypospolitej. Krakowski sąd wydał wyrok (…)
Dawno na naszych ekranach nie mieliśmy obrazu tak gęstego od zła, intensywnego w emocjach oraz dosłownie bolącego widza – pisał publicysta Łukasz Adamski po obejrzeniu najnowszego filmu Ryszarda Bugajskiego „Układ zamknięty”. To najważniejsze od czasów „Długu” Krzysztofa Krauzego film o patologiach współczesnej Polski. (…)
Publicysta przypomina, że produkcja została sfinansowana przez samych przedsiębiorców i Kasę Stefczyka, która pomogła obraz skończyć po tym, jak Państwowy Instytut Sztuki Filmowej czterokrotnie odrzucił prośbę twórców o wsparcie finansowe. Z jakich przyczyn? Tego możemy się tylko domyślać – Tak samo, jak możemy się domyślać, dlaczego twórcy filmu mieli kontrolę skarbową podczas jego realizacji. Zapewne to też był tylko przypadek à la III RP … – podsumowuje gorzko.

Wolne media


 
 
 
 
 
 
Oceń wpis

Lewactwo atakuje system wartości
Lewactwo prowadzi dywersję informacyjną, która ma na celu uczynić społeczeństwa (zwłaszcza w krajach postkolonialnych w tym krajach byłego bloku ZSRR) bezwładną masą, którą można dowolnie modelować.
To, że nie mamy wojny w sensie militarnym, nie znaczy, że nikt nam nie zagraża i że nikt nas nie łupi. Dziś jest to wojna ekonomiczno-informacyjna.
W dobie dynamicznie rozwijających się mainstreamowych mediów elektronicznych, które podają nam ogłupiająca papkę to dziennikarze stają się kreatorami rzeczywistości.
Skutecznie rozprzestrzenianie kłamstw i półprawd rozleniwia i wypiera analityczne myślenie zdobywane mozolnym docieraniem do prawdy i wiedzy z książkowych źródeł.
Ale nie tylko rozwój techniki rozprzestrzeniania dezinformacji i manipulacji przyczynia się do spłycenia poziomu intelektualnego Polaków. Dziś zwalcza się tożsamość narodową na poziomie instytucjonalnym usuwając z kanonu lektur szkolnych Mickiewicza i Sienkiewicza, a także ograniczając nauczanie historii w szkołach i obniżając poziom nauczania w placówkach publicznych.
Media mainstreamowe w naszym kraju w zasadzie w ogóle nie reprezentują interesów narodu polskiego, a dziennikarstwo śledcze w tychże mediach ogranicza się do tropienia rzekomego faszyzmu i śledzenia kolorów włosów „mamy Madzi”.Uderza się też w religię będącą spoiwem między Polakami rozdmuchując jednostkowe przypadki pedofilii księży katolickich, przy jednoczesnym wtłaczaniu nam do głów ideologii gender rozbudzającej seksualność w dzieciach, mającej patronat WHO i Unii Europejskiej-.
Te same media, które tak bardzo troszczą się o bezpieczeństwo naszych dzieci i oczyszczenie Kościoła katolickiego promują aborcję, eutanazję i wyuzdany tryb życia co ma znamiona działalności dywersyjnej. Obejrzyj „Jak napaść na Państwo?”„…dobrze uplasowany dziennikarz może być bronią równie śmiercionośną co ładunek wybuchowy lub szpieg w centrum aparatu władzy…”.- John Hughes-Wilson, A Brief History of the Cold War, Londyn, Robinson, 2006, str. 261.„…W dobie galopującego obiegu informacji i coraz bardziej skoncentrowanych mediów, których możliwości techniczne dają nie tylko globalny zasięg, ale także możliwość jednoczesnego oddziaływania na różne grupy językowe,walka o międzynarodową supremację nabiera nowego wymiaru. W konfrontacji „sczepionych w starciu rozumów” decydującego znaczenia nabiera „destrukcyjna umysłowość” oraz „pogarda dla dotychczasowych reguł gry”. Naga fizyczna przemoc ustępuje coraz częściej miejsca zafałszowanej informacji i manipulacyjnej perswazji. Broń jądrowa zmieniła dotychczasowe doktryny, bowiem jej celem stały się wielkie miasta pełniące rolę zakładników. Tradycyjne natarcie, obrona, front straciły sens. Zwycięska bitwa na froncie stała się bez znaczenia, w sytuacji, gdy przeciwnik mógł zrzucając jedną bombę zniszczyć całe miasto na tyłach powodując straty idące w miliony ludzi. Według oceny ekspertów zachodnich opracowanej w 1980 roku, skutkiem wymiany uderzeń nuklearnych między ZSRR a USA byłoby ponad 30 milionów zabitych i około 45 milionów dotkniętych chorobą popromienną. Michaił Gorbaczow pisał w wydanej w 1987 roku książce Pierestrojka, że konfrontacja nuklearna nie jest dobrym środkiem osiągnięcia celów Moskwy. Niesie bowiem katastrofalne zniszczenia, a korzyść ze zdobycia radioaktywnych ruin jest raczej wątpliwa.W zasadzie nie ma w tej konstatacji niczego nowego. Sun Tzu (legendarny chiński strateg i teoretyk działań wojennych sprzed 2 i pół tysiąca lat)oceniał, że szczytem umiejętności wodza jest podporządkowanie sobie wrogiej armii bez walki, a najwyższą kategorią zmagań jest „atakowanie planów przeciwnika”
Według moich obserwacji niewielu jest w Polsce młodych ludzi chętnych umierać za ojczyznę [przyp. red.]

Do zadań agentury wpływu (obecnej w mediach i polityce- przyp. red.) należy sterowanie władzami i opinią publiczną atakowanego kraju, poprzez rozpowszechnianie odpowiednio dobranych informacji, dezinformacji, pojednawczych i/lub alarmistycznych opinii i argumentów, oraz chwytliwych sloganów i słów wytrychów zastępujących wiarygodną ocenę faktów. Agentura wpływu ma sterować opiniami środowiska w którym się obraca. Zadanie to wypełnia posługując się „technikami zarządzania postrzeganiem”, co w mniej politycznie poprawnych słowach można określić, jako atrakcyjnie podane, ordynarne fałszowanie rzeczywistości.” .”
 – pisze dr Rafał Brzeski historyk działań wywiadu i kontrwywiadu.
Dziennikarze mają bezpośredni wpływ na to co ludzie wrzucają do urn podczas wyborów a także czy tworzą społeczeństwo obywatelskie i czy czują się związani z krajem, w którym mieszkają.
Bądźmy razem i wspierajmy wolne media, które dziś pełnią rolę kontrwywiadu. Bez mediów działających w oparciu o etykę chrześcijańską nie będziemy  żyć w pełni suwerennym kraju, gdzie zgodnie z zapisem w Konstytucji to naród stanowi władzę.

czwartek, 21 listopada 2013

Aleksander Scios- o uderzeniu z demokracji

Aleksander Ścios: O UDERZENIU „Z DEMOKRACJI”

 
 
 
 
 
 
10 głosujących

„mężowie stanu” na Okęciu w oczekiwaniu na przylot samolotu z Moskwy z kolejnymi trumnami z ciałami ofiar Tragedii Smoleńskiej
(…) Wyjątkowa pozycja Komorowskiego w polskim życiu politycznym została ustalona już na początku 2010 roku, gdy w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach doszło do nagłej rezygnacja Tuska z ubiegania o prezydenturę i wystawienia kandydatury marszałka Sejmu. Potwierdzenie tej pozycji przyniosły wydarzenia po 10 kwietnia 2010 roku, gdy Komorowski w sposób bezwzględny zawłaszczał prerogatywy prezydenckie i dokonywał przejęcia Kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Wywołanie i eskalacja konfliktu wokół krzyża smoleńskiego ukazały z kolei prawdziwe oblicze „spokojnego konserwatysty”, a pierwsza inicjatywa ustawodawcza – nowela ustawy o stanie wojennym i rozpoczęcie SPBN, dały początek projektom legislacyjnym zmierzającym do budowy reżimu prezydenckiego.  
(…)
Opozycja może wygrać tylko wówczas, gdy główne wysiłki będą zmierzały do storpedowania planów Belwederu i pozbawienia Komorowskiego prezydentury. Wszelkie symulowane konfiguracje, w tym wymiana Tuska na narzuconą przez Pałac Prezydencki „ekipę techniczną”, nie mogą leżeć w interesie partii opozycyjnej. Bez zamknięcia Komorowskiemu drogi do reelekcji, nawet potencjalna wygrana w wyborach parlamentarnych nie zapewni PiS-owi przejęcia władzy.
Obecne uprawnienia prezydenta (choćby w zakresie blokowania ustaw i prawa zatwierdzania składu rady ministrów) zapewniają mu pozycję umożliwiającą torpedowanie prac nowego rządu. Wywołany tym paraliż, doprowadzi do kolejnych wyborów lub wyłonienia koalicji PO-SLD. W sytuacji poważnego zagrożenia interesów układu, możliwe jest również wprowadzenie stanu wyjątkowego.
(…) Trzeba pokazać Polakom, nie tylko prawdziwą sylwetkę Komorowskiego i tragiczne saldo jego dokonań na zajmowanych dotąd stanowiskach, ale ujawnić realne zamysły Belwederu i zagrożenia związane z budową reżimu prezydenckiego. W miejsce fałszywego wizerunku „męża stanu” lub obrazu „miłego i niegroźnego safanduły”, trzeba pokazać postać o niewspółmiernych do potencjału ambicjach, człowieka tyleż nieudolnego, co owładniętego nienawiścią, powiązanego ze środowiskiem „ludowych” oficerów i ludzi komunistycznych służb. (…) Powinien być pozbawiony dotychczasowej osłony medialnej i – jak każdy polityk- poddany osądowi publicznemu i rzetelnej krytyce.
Trzeba (…) sprawić, by przez ostatnie dwa lata swojej prezydentury znajdował się w centrum uwagi publicznej i doświadczał dobrodziejstw płynących z działalności opozycji i wolnych mediów.
Temat ww artykułu A. Ściosa i osłony medialnej nad B. Komorowskim porusza również  Elig  /TUTAJ/, której notka kończy się słowami
Gorąco zalecam zapoznanie się z całością artykułu Ściosa i dyskusji na jego temat. Urszula Domyślna ma rację twierdząc, że publicyści po prostu się boją. Przyznał to zresztą Tomasz Sakiewicz w swej książce “Partyzant wolnego słowa” pisząc:
“Władze też trochę odpuściły. Są skupione na walce samców alfa o przywództwo. Jeśli wygra ją Tusk, zacznie sie znów to samo, co było, czyli jazdy z prokuratura i ABW. Jeśli natomiast wygra Komorowski, to niestety większość z nas pewnie nie dożyje lepszych czasów. On otacza się ludźmi z WSI, którzy są bezwzględni. Zresztą ostatnio widać w Polsce, że trup ściele się gęsto, choć oczywiście wszystko to „wypadki” lub „samobójstwa.”.