niedziela, 8 grudnia 2013

STUDIO TV REPUBLIKA - PREZYDENT BRONISŁAW KOMOROWSKI

http://ewastankiewicz.wordpress.com/2013/12/07/studio-republika-201314-bronislaw-komorowski/

GAUCK ODPOWIADA, KOMOROWSKI MILCZY

---------- Wiadomość przekazana dalej ----------
Od: Kluby Gazety Polskiej <klubygp@gazetapolska.pl>
Data: 3 grudnia 2013 13:34
Temat: [Tydzień w Klubach] Gauck odpowiada, Komorowski milczy - 04.12.2013 r.
Do: 



Szanowni Państwo, 

zapraszamy do przeczytania serwisu Tydzień w Klubach, jeszcze przed ukazaniem się go w jutrzejszym wydaniu Gazety Polskiej.


Obraz w treści 1
Gauck odpowiada, Komorowski milczy – 04.12.2013 r.
Wizyta prezydentów Polski i Niemiec – Bronisława Komorowskiego i Joachima Gaucka – na inauguracji roku akademickiego w Collegium Polonicum w Słubicach i na Europejskim Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą stała się okazją do przekazania petycji przez kluby „GP” z Berlina-Brandenburga, Berlina2, Hamburga, Szczecina, Paryża, Krosna Odrzańskiego, Poznania, Zielonej Góry, Wschowy i Essen do obu prezydentów. Postulowano w niej między innymi: „Wnosimy o oficjalne zajęcie stanowiska przez Urząd Prezydenta w sprawie kłamstw historycznych w mediach RFN, poniżających Polaków jakoby ci byli sprawcami mordów i gehenny niewinnych ludzi w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych oraz gettach”, i wzywano do zainteresowania wyjaśnieniem tragedii nad Smoleńskiem.
...

Pozdrawiam, Ewa Wójcik.

NIEWOLNIK

OBRAZEK

Niewolnik nr 0334: G

 
 
 
 
 
 
2 głosujących

0334niewolnik490

Janusz Szewczak: Super Truteń, burczymucha z Sopotu.

Janusz Szewczak: Super Truteń, Burczymucha z Sopotu. “Człek z gruntu leniwy, żyjący na koszt pszczelej rodziny”

 
 
 
 
 
 
Oceń wpis

fot. premier.gov.pl
Po wiekopomnym sukcesie w głosowaniu w Sejmie w sprawie OFE premier D.Tusk nazwał całą opozycję klasycznymi trutniami i obwieścił narodowi, że jak trzeba coś zrobić to Platforma zostaje sama na placu boju. Dodajmy, zwłaszcza gdy trzeba zrobić coś złego, wymierzonego w Polaków np. podnieść podatki, wiek emerytalny do 67 lat, zadłużyć kraj za granicą po uszy, obniżyć emerytury i płace w sferze budżetowej, wyprzedać resztki majątku narodowego, przymknąć oko na przetargi informatyczne, na opcje walutowe dla przedsiębiorstw, a nawet na wyrzucenie z lektur szkolnych Pana Tadeusza.
Żarłoczny rządowy owad – Super Truteń z Sopotu – jak widać nie ma łatwego życia. W końcu truteń to: pasożyt, miglanc, wałkoń, leń patentowany, leser, darmozjad, obibok, nierób, próżniak. Życie więc takiego trutnia nie jest łatwe, zwłaszcza gdy musi haratnąć w gałę, poukładać klocki z dziećmi w Płocku, pobujać się i pośpiewać na Barbórce, przelecieć się nad autostradą, udać się do Peru, a potem jeszcze na narty w Dolomity. I choć, ciężka praca dla dobra wspólnego trutniowi jest wielce mu obca, to poważniejszy wysiłek strasznie go męczy i nudzi, ale ciągle wymaga szacunku i uznania od narodu i zwykłych ludzi, choć na niego nigdy nie zasłużył i więcej niż zbudował spartaczył i zburzył.
Ów samiec pszczoły miodnej, nieprodukujący publicznego miodu, człek z gruntu leniwy, żyjący na koszt pszczelej rodziny, wybitny członek klasy próżniaczej to dziś definicja współczesnego, politycznego trutnia. Gucio nic nie mogę, zawsze był mocny w gębie, niektórzy pamiętają jeszcze gdy 19 października 2007r. obiecywał nam: przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy, radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty, zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej, zlikwidujemy NFZ, uprościmy podatki, sprawimy, że Polacy powrócą z emigracji, podniesiemy poziom edukacji i co najważniejsze podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją, bo Polska zasługuje na cud gospodarczy.
Polacy po 7-miu latach rządów Super-Trutnia-Burczymuchy z Sopotu, doskonale już wiedzą, że cały ten platformiano-pslowski ul jest już doszczętnie zarażony warrozą i trzeba go jak najszybciej odymić i wypalić, bo z tego ula miodu już dla Polaków nie będzie. Nawet ocalałe jeszcze trutnie zaczynają być totalnie wygłodzone, a pszczółki – robotnice padają z wysiłku. I choć ciągle jeszcze słyszymy, że większego nie ma Zucha niż jest Donek – Burczymucha, bo on nikogo się nie boi i choćby smoleński niedźwiedź to on dostoi. Dla niego te opozycyjne hieny i pisowskie lamparty to są czyste żarty. I tak przez dzień cały ten nasz skrzydlaty Zuch z Sopotu trąbi swe pochwały. Komu zechce to da radę, bo zaraz do Angeli na naradę jadę. Polskie pszczółki – robotnice najwyraźniej dość już mają tego propagandowego wosku w uszach i prawdziwych trutni z ula wywalają. I pomimo zaklęć i kolejnych bajek, przestają też wierzyć, że z naszego Donka to jest kawał Zucha, że to raczej Truteń – Burczymucha.
W dość swobodnej interpretacji bajki J.Brzechwy Stefek Burczymucha.
januszSzewczak
źródło: januszszewczak.com
pierwotnie opublikowano na portalu: wpolityce.pl
więcej tego autora: TUTAJ 

Wykład muzyczny Marka Dyżewskiego

 
 
 
 
 
 
2 głosujących

Marek_Dyzewski-leadSolidarni2010 OT Warszawa organizatorem wyjątkowego spotkania muzycznego! Już za tydzień!
Szanowni Państwo – 14.12 będzie miało miejsce niezwykłe wydarzenie – wykład muzyczny Pana  prof. Marka Dyżewskiego, byłego rektora Akademii Muzycznej  we  Wrocławiu, wieloletniego komentatora konkursów szopenowskich, animatora życia muzycznego, publicysty, wielkiego polskiego patrioty.
W programie -  prezentacja nagrań, ich wykonanie na żywo, a także nauka śpiewu. 
Serdecznie zapraszamy!
Solidarni2010
Marek_Dyzewski-lekka
===================================
.

STOP DYKTATURZE!!!

Proszę, dla dobra naszych dzieci i naszych rodzin, rozsyłajcie ten list dalej.
Niech każdy Polak, każdy rodzic, nauczyciel, wychowawca będzie świadomy tego, co dzieje się w naszej ojczyźnie i jakie konsekwencje (JUŻ NIEDŁUGO) będziemy ponosić, jeśli nic nie zrobimy.
Pozdrawiam,
TB


Szanowni Państwo,

Przed Polakami, którzy 
opierają swój światopogląd na dotąd powszechnie uznawanych wartościach stoi naprawdę bardzo trudna konfrontacja. Do szkół i przedszkoli trafiają programy wychowania seksualnego deprawujące dzieci. Równocześnie w Sejmie trwają prace nad tzw. ustawą antydyskryminacyjną, która łamie zasadę swobodnej wypowiedzi i odbierze jakąkolwiek możliwość wyrażania poglądów. Nieprzypadkowo dzieje się to akurat w czasie, gdy pod koniec ubiegłego roku Polska stała się sygnatariuszem niezwykle groźnej Konwencji Rady Europy dotyczącej przemocy wobec kobiet, która w przypadku ratyfikacji uruchomi maszynę represji, w oparciu o zredefiniowaną definicję płci, przemocy wobec płci, oraz rewolucyjne zmiany w polskim prawie.
Jedynym skutecznym sposobem odparcia zagrożeń, jest dołożenie wszelkich starań i działania na wszelkich możliwych frontach by wzbudzić jak najszerszy opór społeczny tak, by rządzący musieli wycofać się ze swoich planów. To się udało(!) w Chorwacji, gdzie po programie telewizyjnym dziennikarki Karoliny Vidivic Kristo wycofano skandaliczne programy ze wszystkich szkół na skutek protestów rodzicielskich a zaskarżoną ustawę odrzucił Trybunał Konstytucyjny .

Seksualizacja dzieci
Zalecany – i już obowiązujący w innych krajach – program seksualnej edukacji genderowej, nie tylko informuje (dzieci już od najmłodszych lat przedszkolnych) o budowie i seksualnych funkcjach narządów rodnych, ale naucza różnych doznań seksualnych. Na przykład podając takie informacje-instrukcje:
● Dotykanie jąder może być rozkoszne i piękne
● Dotykanie łechtaczki może dostarczyć wiele rozkoszy.
● Bycie lesbijką … jest zupełnie typowe
● Tak jak można mieć ochotę na czekoladę tak kobiety i mężczyźni mogą mieć ochotę na seks
● Orgazm… można również doznawać, kiedy się samemu głaska po łechtaczce, piersiach, penisie lub jądrach
● Poprzez petting można też doprowadzić siebie nawzajem do orgazmu, bez stosunku płciowego, a mieć przy tym wiele przyjemności.

Są to cytaty z podręcznika „ABC mojego ciała. Leksykon dla dziewcząt i chłopców” zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) oraz Federalną Centralę Uświadomienia Zdrowotnego (niemiecki organ państwowy). Jest to rzeczywistość w przedszkolach i szkołach zachodniej Europy, a polski rząd przystępuje właśnie do ich wprowadzania. Już sześciolatek powinien rozumieć pojęcia „autostymulacji i stosunku płciowego", 12-latek potrafić „komunikować się w celu uprawiania przyjemnego seksu”, zaś 4-latek masturbować się i praktykować zabawy „w lekarza”.

Ostatecznym celem jest pedofilia
Możemy, być pewni, że seksualizacja dzieci nie zatrzyma się, jeśli sami jej nie powstrzymamy! Następnym celem wszystkich „gender” lobby jest pedofilia! To zalegalizowanie pedofilii, a nie homoseksualizmu było głównym celem badań i raportów A. Kinseya – seksuologa, który stworzył podwaliny dla działalności LGTB.
W 2011 roku w Baltimore odbyła się konferencja, podczas której pięćdziesięciu naukowców panelistów oraz organizacje takie jak amerykańska B4U-ACT postulowały o usunięcie pedofilii, podobnie jak wcześniej stało się to homoseksualizmem, z listy chorób psychicznych APA i zaprzestaniu jej stygmatyzowania. Obecni na niej Matt Barber, profesor prawa Liberty University, tak to komentował dla WorldNetDaily: „Mówimy tu o ruchu seksualnej anarchii i jego daleko sięgających celach… Część ruchu aktywistów homoseksualnych na przykład GLSEN (Gay, Lesbian & Straight Education Network) współpracuje z Narodowym Stowarzyszeniem Edukacji i tworzą programy, których celem jest indoktrynacja dzieci, tak, aby akceptowały homoseksualizm jako normalny, naturalny i dobry. Czy ci dziecięcy seksualizatorzy, nie sprzyjają w rzeczywistości ruchowi na rzecz pedofilii? Przez seksualizację dzieci przygotowując je na związki z dorosłymi?... Nie popełnijmy błędu: Dzieci są celem tego, co nazywam „ruchem anarchii seksualnej”… Seksualni anarchiści wiedzą, że by posiąść przyszłość, muszą posiąść umysły naszych dzieci”.
Sprawy szybko posuwają się do przodu i są palące.I. Mamy zaledwie kilka miesięcy, aby powstrzymać ratyfikację:
Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Podpisana przez 31 państw, wchodzi w życie, jako akt prawny obligujący do zmiany ustawodawstwa (łącznie z konstytucją) wszystkie państwa unijne przy ratyfikowaniu przez 8 państw Unii Europejskiej. Została ratyfikowana przez 4 państwa europejskie, Polska ją podpisała, a teraz trwają działania przygotowujące do jej ratyfikacji, które mają potrwać od kilku miesięcy do maksymalnie dwóch lat. Konwencja ta tylko pozornie dotyczy przemocy wobec kobiet, w rzeczywistości najbardziej kontrowersyjne aspekty jej wprowadzenia to:
a) przemoc wobec kobiet sformułowana jest w oparciu o mętną definicję płci społeczno-kulturowej – gender (Art.3, Art. 4 pkt.3, Art.6; Art.18 pkt.3) – co może definiować praktycznie kogokolwiek, kto „czuje się kobietą”.
b) likwidacja przemocy wobec kobiet (Art.1) ma nastąpić poprzez zmianę wzorców społecznych i kulturowych, wykorzenienie uprzedzeń, zwyczajów, tradycji, kultury, religii, „honoru” opartych na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn (Art. 12 pkt. 1 i 5). Czytając te zapisy proszę zwrócić uwagę na agresywny i ofensywny charakter planowanych działań.
c) wprowadzenie oficjalnych programów nauczania dot. stereotypowego pojmowania ról społecznych (w tym płci) na wszystkich poziomach edukacji (Art.14) i w innych placówkach edukacyjnych oraz mediach, klubach itp. W rzeczywistości będą (i już są) to programy instruktażowe dotyczące różnorodnych zachowań i preferencji seksualnych, zwalczające seksualne stereotypy, uczące uprawiać seks bez poczucia wstydu i winy.
d) monitoring, inwigilacja i zbieranie danych o podejrzanych (Art.1 pkt.2, Art.11)
e) zobowiązanie do zapewnienia programów leczenia przestępców (Art.16), dokonujących przestępstwa „w szczególności na tle seksualnym” – użyty tutaj zapis „w szczególności” zwraca uwagę na możliwość leczenia w innym przypadku niż przestępstwa na tle seksualnym, np. źle odebrana krytyka zachowań .
f) prawna ochrona ofiar przemocy „nie jest zależna od chęci ofiary do wniesienia oskarżenia lub zeznawania przeciwko sprawcy” – czyli wnoszącym o popełnienie przestępstwa może być każda osoba – przypadkowy, czy nasłany świadek. (Art. 18 pkt.4, Art.27)
g) dziwne rozwiązania prawne, głównie mające na celu zaostrzenie prawa również dla przestępstw nieadekwatnych, np. „Strony podejmują konieczne działania ustawodawcze lub inne zakazujące stosowania obowiązkowych alternatywnych procesów rozstrzygania sporów, w tym mediacji i rozstrzygnięć polubownych, w odniesieniu do wszelkich form przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji”. (Art 48 pkt.1)
Na dzień dzisiejszy, jako sygnatariusz, Polska nie może podjąć żadnych uchwał prawnych sprzecznych z konwencją. Kościół zostanie postawiony w bardzo trudnej sytuacji – duszpasterzy będzie można oficjalnie skazywać i wsadzać do więzień, za prześladowanie “kobiet” i wszystkich przekonanych, że coś uraziło kobiety – w najbardziej relatywnym tego słowa znaczeniu.

II. Ustawa antydyskryminacyjna, nad którą pracuje Sejm jest najprawdopodobniej aktem przygotowywanym pod ratyfikację Konwencji. Ustawa, mimo że zgłoszona przez parlamentarną mniejszość, gładko przechodzi przez pracę w Komisjach i prześliznęła się też bez większych zastrzeżeń przez pierwsze sejmowe czytanie, stosunkiem głosów 172 za odrzuceniem ustawy do 229 za jej przyjęciem (prawie wszyscy głosujący posłowie Platformy Obywatelskiej!).
Musimy zrobić wszystko, aby nie przegłosowano jej w drugim czytaniu. Ustawa antydyskryminacyjna, dopuszcza, pełną promocję zachowań homoseksualnych, a każda opinia krytyczna na temat środowisk homoseksualnych może stać się podstawą oskarżenia o dyskryminację. Na stronie 
stopdyktaturze.pl zamieszczono petycję, którą można podpisać i wysłać, aby wyrazić dezaprobatę dla ustawy.
III. Fundusze unijne! – wszystkie!, a zwłaszcza na lata 2014-2020, są uwarunkowane wdrożeniem polityki równościowej w oparciu o definicję płci społeczno-kulturowej gender!!!
Program Operacyjny Wiedza Rozwój Edukacja 2014-2020, rozdział pieniędzy uzależnia od: 
m.in. przeciwdziałania stereotypom związanym z płcią społeczno-kulturową. Ponieważ beneficjenci muszą się wykazać realnymi działaniami w tym zakresie, to jest to obecnie furtka, przez którą do placówek edukacyjnych wkraczają tzw. „seks edukatorzy” – najczęściej wskazane przez różne Ministerstwa – stowarzyszenia, czy fundacje... Podręcznik, który wzbudził ostatnio wiele kontrowersji i był często omawiany w mediach - Jak stosować zasadę równego traktowania kobiet i mężczyzn – autorstwa Anny Dzierzgowskiej, Joanny Piotrowskiej, Ewy Rutkowskiej, a przedstawiany przez Fundację Edukacji Przedszkolnej, jako uzupełniający dla nauczycieli wychowania przedszkolnego – przygotowała fundacja wskazana przez Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Znacznie bardziej drastycznymi podręcznikami posługują się grupy edukatorów Ponton, Jaskółka itp., które, jak alarmują rodzice i nauczyciele warszawskich szkół, rozpoczęły najazd na szkoły podstawowe, gimnazja i licea, epatując młodzież ekstremalną seksualizacją np. omawianiem stosunków analnych i oralnych.
Prawo polskie na dzień dzisiejszy może stanowić jeszcze zaporę dla tych działań. Nauczanie seksualne nie może odbywać się w Polsce bez zgody i wiedzy rodziców (Dz.U. 1999 Nr 67 poz. 756). Niestety, standard ten jest notorycznie łamany.
IV. Gdy więc padnie prawna zapora, i np. zostanie przegłosowana ustawa, a później ratyfikowana konwencja, to zagraża naszym dzieciom obowiązkowa drastyczna seks edukacja:
Standardy WHO w sprawie edukacji seksualnej określonej przez raport WHO – wspomniany powyżej.
Cały ten przykry scenariusz, urzeczywistni się za kilka miesięcy bądź w trochę lżejszej wersji na przestrzeni najbliższych dwóch-trzech lat. Stanie się to w pełni urzędową i oficjalną drogą, chyba, że wzbudzi się w Polsce taki opór społeczny, którego bał się Józef Stalin, wtedy, gdy decydował się na wprowadzenie w naszym kraju socjalizmu, zamiast ustroju komunistycznego na wzór tego w ZSRR.
Szanowni Państwo, spróbujmy, ponad wszelkimi podziałami połączyć wszystkie siły w obronie naszych dzieci, ale także naszej wolności. W każdym miejscu, w którym możemy starajmy się zaktywizować i zorganizować opór przeciwko wprowadzanym do szkół programom. Organizujmy się z rodzicami. Domagajmy się respektowania ciągle jeszcze obowiązującej ustawy, która obliguje dyrektorów placówek do uzgadniania z rodzicami wszelkich programów edukacji seksualnej. Nie zgadzajmy się na uczestnictwo dzieci w programach edukacji seksualnej prowadzonych w czasie godzin pozalekcyjnych. Sprawdzajmy, kto będzie prowadził zajęcia w ramach godzin lekcyjnych, sprawdzajmy programy! Protestujmy! Piszmy petycje do rządu, do Prezydenta, aby nie dopuścił do ratyfikacji Konwencji! Odwiedzajmy posłów, wywierając nacisk, aby zgodnie z naszą wolą odrzucono ustawę antydyskryminacyjną w drugim czytaniu. Na stronach stopdyktaturze.pl i stop-seksualizacji.plniedlagender.pl znajduje się pełna lista posłów, którzy przegłosowali projekt ustawy w pierwszym czytaniu. Organizujmy konferencje prasowe, briefingi pod biurami posłów, wydawajmy oświadczenia. Rozprowadzajmy ulotki i propagujmy materiały uświadamiające znajdujące się na w/w stronach. Na stronie stop-seksualizacji.pl zamieszczono list, na którym można wzorować się pisząc do kuratoriów o nadzór nad programami „równościowymi”, a także znaleźć inne pomocne materiały. Gdy mają Państwo pytania prosimy pisać na adres info@stop-seksualizacji.pl
O. Dariusz Kowalczyk SJ

czwartek, 5 grudnia 2013

Pederaści

Pederaści (1)

 
 
 
 
 
 
7 głosujących

Ostatnie poczynania sodomitów stają się wyjątkowo niebezpieczne, szczególnie dlatego, że są sprytnie kamuflowane na różnych szczeblach – zaczęli od pomieszania pojęć, teraz sięgają po konstytucyjne prawa dla … no właśnie, dla kogo? Sięgnijmy do podstaw:
pederastia to: 
utrzymywanie stosunków płciowych między mężczyznami
homoseksualizm , sodomia

(…) Używamy słowa pederasta określając każdy związek homoseksualny, gdyż takie jest prawidłowe jego znaczenie. Według słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego, pederasta to homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię, stosunki płciowe z mężczyznami. Jeśli szukamy samego słowa pederastia – słownik odsyła nas do hasła… homoseksualizm. Lewicowych propagandystów pragnę również uprzedzić – drugim słowem do którego odsyła Kopaliński jest sodomia.
Taki stan rzeczy potwierdza również Słownik Języka Polskiego PWN. Pederastię autorzy tej publikacji definiują jako utrzymywanie stosunków płciowych między mężczyznami. Tak samo definiuje to hasło „Słownik Encyklopedyczny Miłość i Seks” autorstwa Lwa Starowicza.
Rację przyznaje nam też wymiar sprawiedliwości. Przypomnijmy, że w roku 2006 Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił złożony w trybie wyborczym pozew w sprawie rzekomego znieważenia przez użycie słowa “pederasta”. Sąd uzasadnił oddalenie pozwu znaczeniem słowa “pederasta”, przyznając, że oznacza ono po prostu męskiego homoseksualistę. Dodajmy, że sądy w Polsce skazują np. za użycie względem kogoś słów takich jak np. „wstrętny pederasta”, co jest już uznawane za obraźliwe.(…)
za: pch24.pl
—————————————————————————————-
Senat zajmuje się uchwaloną przez Sejm ustawą o cudzoziemcach, która przewiduje wydanie zezwolenia na pobyt czasowy w Polsce cudzoziemcowi, który jest w stałym związku z osobą tej samej płci będącą obywatelem Rzeczypospolitej, innego państwa UE lub państwa członkowskiego EFTA. Konserwatywne organizacje prorodzinne alarmują, że jest to boczna furtka do legalizacji w Polsce homozwiązków.
Jak wynika z treści przesłanego do redakcji portalu niezalezna.pl oświadczenia Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, ustawa ukrywa ten fakt informując jedynie o cudzoziemcu, który prowadzi życierodzinne w rozumieniu Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Okazuje się, że w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oznacza to również stały związek osób tej samej płci.
Nawet pobieżna analiza prawna wykazuje, że prawo europejskie nie wymaga przyznawania cudzoziemcom ochrony „życia rodzinnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”, ponieważ ich życie rodzinne jest już chronione przez inne przepisy tej ustawy.
- Przyjęcie, stworzonego wyłącznie na użytek subkultur ruchu LGBT, art. 160 pkt. 3 będzie godziło w konstytucyjny model życia rodzinnego chroniony na mocy art. 18 Konstytucji RP. Stwierdza on, że pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej znajduje się „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo” a nie „życie rodzinne w rozumieniu Konwencji”. Przepis artykułu 160 pkt 3 ustawy umożliwia, trudny do kontrolowania, napływ do kraju osób należących do środowisk LGBT, a pochodzących spoza obszaru UE – czytamy w oświadczeniu Ordo Iuris.
Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji przyjęła poprawkę o usunięciu art. 160 pkt. 3 z ustawy. Poprawka ta umożliwia Senatowi wykreślenie przepisu z ustawy o cudzoziemcach.
W związku z powyższym trwa akcja w ramach której internauci mogą podpisać petycję i zaapelować do senatorów o poparcie poprawki, wykreślenie art. 160 pkt. 3 z ustawy i w konsekwencji nie wyrażenie zgody na wprowadzenie do polskiego prawodawstwa przepisów podważających konstytucyjnie chroniony w Polsce model życia rodzinnego.
————————–
czytaj też:

Przywileje dla par homoseksualnych za naszymi plecami